Owce moje owce, niech wos pasie fto fce

Skrzypne na Podhalu. Owczarnia na końcu wsi, owiec będzie ze dwieście, większość już po wykotach, beczą więc we wszystkich tonacjach. Ziemia jeszcze związana lodem, ale w powietrzu czuje się już wiosnę. Do Doliny Popradu daleko, ale u nas corne, u nich białe, więc jadę. Będę się uczyła strzyc owce.

Skrzypne na Podhalu - strzyżenie owiec

Informacja o kursie organizowanym przez Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich wyświetliła mi się w środku którejś cichej, zimowej nocy, może algorytmicznie – po twardym lądowaniu w Nowym Roku, byłam w procesie poszukiwania zajęcia zarobkowego, którego w przyszłości nie odbierze mi AI. Nie zastanawiałam się długo. Owce lubię i rozumiem bardziej niż ludzi; czasami pilnuję koleżance kierdla nad Łomnicą. Moje własne jagnięta (te dwunożne) znalazły opiekę na dwie kolejne soboty; na naukę zapisał się też mój najmłodszy brat – będzie mi raźniej, pomyślałam. I słusznie, bo na dziesięciu kursantów byłam jedyną kobietą, co, pomimo nowoczesnych trendów i modnej filozofii równości, wzbudziło pewne zainteresowanie.

Skrzypne na Podhalu - strzyżenie owiec, Kaja i Jędrzej Cyganik.

Nie, nie poszło mi jakoś wyjątkowo spektakularnie. Šimon Smoleňák, mistrz postrzygacz ze Słowacji, słusznie stwierdził, że z całej grupy najgorzej. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia, bo nie planuję takiej profesjonalnej kariery zawodowej, nie w tym życiu. Samo doświadczenie jednak – bezcenne. Dla mnie ważne było, żeby żadnej owcy nie zranić. Ostrzygłam, przeżyła i ona i ja, nikt nie ucierpiał psychicznie ani fizycznie.

Skrzypne na Podhalu - strzyżenie owiec

Technika prawidłowego trzymania owcy przy strzyżeniu jest jak wysublimowany taniec – bo owca, gdy ją posadzić i prawidłowo unieruchomić – będzie siedzieć całkiem spokojnie, prawie bez ruchu. Dobrze prowadzona, poddaje się ruchom postrzygacza, a grube, gęste runo odchodzi spod maszynki, jakby kto z niej zdejmował zimowy kożuch. Jeden nieodpowiedni ruch, brak pewności siebie, źle ustawione nogi i owca ucieka w popłochu na drugi koniec owczarni. Za moją pierwszą dwa razy trzeba było gonić. Z kolejną pomógł mi kolega baca, który już miał sporo doświadczenia.

Skrzypne na Podhalu - strzyżenie owiec

W naszej rodzinie nie było żadnych tradycji pasterskich z dziada pradziada. Ojciec, góral podwodny, bo urodzony w Starych Maniowach, tam gdzie teraz Jezioro Czorsztyńskie, był chłopem bez ojcowizny, więc i bez stada. Przyjaciele mówili na Niego „bacek”, bo najbardziej w górach lubił przesiadywać. Robił twaróg z krowiego mleka (kupowanego od dziaciaków, które wtedy na bacówkach jeszcze pasły latem), ale na tym się te prace gospodarskie u nas kończyły. Ale tak to już jest, że jak większość życia pracujesz z baranami, to może ci się przydarzyć, że pomyślisz – z owcami pójdzie mi łatwiej.

Strzyzenie owiec TVP3

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *