Tag: starysączmiasteczkozklimatem

  • Na straganie w dzień targowy

    Na straganie w dzień targowy

    Uwielbiam targi. Ich gwar, chaos, jarmarczność i pewną nieuniknioną dozę kiczu. Lokalne, te, gdzie sprzedaje się plony pól, sadów i zagród, i te bardziej turystyczne, pełne rękodzieła, gdzie trzeba się do upadłego targować, by nie wyjść na totalnego ignoranta lub kulturowego abnegata. A ja targować się nie umiem. Kilkanaście lat temu kupiłam patchworkową spódnicę w…

  • A journey of a thousand miles

    A journey of a thousand miles

    Dariusz Fedor z wydawnictwa Kontynenty podczas 12. Festiwalu Podróży i Przygody Bonawentura, który zakończył się w ubiegłą niedzielę, przytoczył mądrość (ludową zapewne, albo może chińską), że każda podróż zaczyna się od tego kroku, który trzeba zrobić, by wyjść poza próg swojego domu. Brzmi to dosłownie: „Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku.”/ Lao Tzu/ –…

  • Teatr swój widzę ogromny

    Teatr swój widzę ogromny

    Miałam kiedyś taki pomysł na siebie, żeby zostać aktorką. Zaczęłam nawet przygotowania do egzaminów na krakowską PWST, ale pomysł legł w gruzach podczas jakiejś rozmowy bladym świtem, na warsztatach poetyckich w Rudniku koło Grudziądza. Zadano mi wtedy pytanie, czy jestem gotowa przez resztę życia słuchać poleceń najróżniejszych reżyserów i producentów. A że ze słuchaniem poleceń…

  • Pętle czasu

    Pętle czasu

    Czas się zapętla. Kręci te swoje koła nieustannie, uparcie. W nieuniknionej zmienności rzeczy są jednak zjawiska stałe, powtarzające się – może nie w idealny i dokładny, ale w wystarczająco oczywisty sposób. Bywały na wierchach lata suche i lata deszczowe i nikt nie mówił o zmianach klimatycznych, wtedy na tapecie była dziura ozonowa. Patrzyłam w niebo…

  • Peryferiada – kino pod gwiazdami

    Peryferiada – kino pod gwiazdami

    Amerykanie w latach 50′ mieli swoje kultowe kina samochodowe. I tam się bardziej jeździło do kina niż na film. Stary Sącz ma Peryferiadę – Beskidzką Kanikułę Filmową – wydarzenie, które miano kultowego ma już w zasadzie w kieszeni. I tu się definitywnie przychodzi na filmy. Na kino w wersji slow – niespieszne, poetyckie, poruszające, ważne.…